Południowa Hiszpania
Hiszpański sen
Fuerteventura - Agadir - Safi - Rabat - Gibraltar - Malaga
W02
2010-02-20 - 2010-03-06
| zarezerwowane: 2 | zapłacone: 2 | wolne: 6 |
Kapitan: Wojtek Kowalik
Cena: 1699 PLN
O rejsie
Opis rejsu
Głównym powodem do dumy mieszkańców Agadiru jest wspaniała plaża w kształcie półksiężyca, bardzo dobrze utrzymana. Miasto założyli w XV wieku Portugalczycy, jednak już wcześniej znajdowała się tu fenicka kolonia Thymiaterium. W kolejnym stuleciu Agadir został zajęty przez wojska marokańskiej dynastii Saadytów. Nastąpił wówczas gwałtowny rozkwit miasta, chociaż jego znaczenie przyćmiewały porty As-Sawira i Al-Dżadida. Po Kryzysie Marokańskim W 1911 miasto było blokowane przez Niemców. W 1913 miasto znalazło się pod panowaniem francuskim, W roku 1914 po wybudowaniu portu miasto bardzo szybko się rozwijało, gdyż przeładowywano tu eksploatowane w głębi kraju zasoby naturalne. W latach 50 miasto znalazło się w niepodległym Maroku. Nocą 29 lutego 1960 r., w przeciągu 15 sekund, zostało prawie doszczętnie zniszczone przez trzęsienie ziemi. Zginęło wtedy około 15 tysięcy osób, a 20 tysięcy straciło dach nad głową. Miasto trzeba było praktycznie w całości odbudować, dlatego też nie ma ono typowo marokańskiego charakteru. W 2000 r. Mohammed VI złożył tu pierwszą oficjalną wizytę, która zbiegła się z obchodami 40 rocznicy kataklizmu. Przez miesiąc otwierano nowe gmachy, organizowano mecze piłki nożnej kobiet i seminaria naukowe pod hasłem: "odbudowujemy miasto, jednoczymy naród". Medyna zajmuje cztery i pół hektara i zbudowana jest z kamienia, ziemi i drewna, pochodzących z okolicznych regionów. Prace nad ukończeniem tej części miasta nadal trwają. Obszar ten poza budowlami z kamienia posiadał będzie sztuczne jezioro oraz ogrody botaniczne.
Safi znane jest z z warsztatów garncarskich i ceramiki. Można zasmakować marokańskich potraw, przejść się po orientalnych uliczkach miasta i podziwiać wspaniałe mury obronne na wybrzeżu.
Następnie zawitamy do stolicy Maroka - Rabatu. Dzieje Rabatu (Ar-Ribát) przywodzą na myśl huśtawkę – bywał stolicą imperium, by po pewnym czasie opaść do poziomu zacofanej wioski. W nowoczesnym mieście zachowało się kilka dzielnic, które przypominają o bogatej przeszłości. Zabytków jest tu wystarczająco dużo, aby zapewnić zwiedzającemu zajęcie na kilka dni. Swobodna atmosfera panująca w mieście dodatkowo zachęca do przedłużenia pobytu. W przeciwieństwie do oddalonych od wybrzeża ośrodków turystycznych, takich jak Fez i Marrakesz, właściwie nie ma tu oznak pośpiechu i zamieszania, nawet na bazarach.
Gibraltar to miasto i port położony na południowym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego, nad Morzem Śródziemnym. Większość półwyspu zajmuje Skała Gibraltarska o długości 4,8 km wysokości 427m . Większą część kolonii zajmuje masyw zbudowany z bladoszarych wapieni jurajskich o strukturze zwięzłej, czasami nawet krystalicznej. Od strony wschodniej i północnej wznosi się ona niemal pionowo do wysokości 424 m n.p.m., by opaść znacznie łagodniej w kierunku zachodnim i południowym. Na nizinie nadmorskiej, wspinając się częściowo na górę i częściowo wchodząc w morze na obszary osuszone, rozłożyło się jedyne miasto kolonii - Gibraltar. Długość skały wynosi 4 km, a szerokość dochodzi do 1,2 km. Łączy ją z kontynentem mierzeja, wznosząca się zaledwie kilka metrów ponad powierzchnię morza, będąca częstokroć w przeszłości przerywana, co zamieniało półwysep w wyspę. Na mierzei tej znajduje się lotnisko należące do miejscowej linii lotniczej Gibraltar Airways oraz koszary wojskowe. Twierdza została zbudowana przez Arabów a zdobyta przez Hiszpanów 1462. Od 1714 roku, na mocy pokoju w Utrechcie, Hiszpania musiała przekazać półwysep Wielkiej Brytanii a w 1830 Gibraltar stał się oficjalnie kolonią brytyjską. Historia tego skrawka Europy jest bardzo burzliwa i związana przede wszystkim z jego położeniem na szlaku z Afryki do Europy i z Morza Śródziemnego na Atlantyk. Największą jednak ciekawostką kolonii jest rezerwat małp berberyjskich, jedynych dziko żyjących małp w Europie. Pochodzenie ich nie zostało wyjaśnione. Najprawdopodobniej zostały przywiezione przez Maurów jako maskotki domowe, a po wygnaniu ich z Hiszpanii pozostawione bez opieki zdziczały. Miejscowa legenda głosi, że Anglicy pozostaną w Gibraltarze dopóty, dopóki będą żyły tam małpy. Małpy są bardzo złośliwe, wyrządzają wiele szkód, robiąc wypady nawet do centrum. W czasie Pierwszej Wojny Światowej zostało utworzone specjalne stanowisko "małpiego" oficera mającego za zadanie interweniować w razie ataków tych zwierząt, kontrolować je i dokarmiać dwa razy dziennie. Później zostały one wciągnięte formalnie na listę miejscowego garnizonu, przez co podlegają bezpośrednio dowódcy gibraltarskiego pułku i przysługuje im leczenie w Królewskim Szpitalu Marynarki. Oprócz małp z ssaków można spotkać tu króliki oraz parę lisów i borsuków.
W Maladze pije się wino i piwo w knajpkach obwieszonych wizerunkami Jezusa Chrystusa i Matki Boskiej. W Maladze kochankowie obściskują się w zaułkach, podczas gdy ulicą sunie procesja. W Maladze w końcu wierni niosący w procesjach wielkie figury świętych palą przy tym papierosy, dmuchając świętości w twarz. A słońce świeci tu przez 320 dni w roku.Dwa najważniejsze zabytki Malagi to Alkazba i katedra. Katedra, budowana z przerwami od 1528 do 1783 roku, ma wnętrze o wymiarach 117×72 m i wysokości 48 m. Całość, zanurzona w półmroku, przytłacza ogromem. Ten półmrok to konieczność, słońce świeci w Maladze przeciętnie 320 dni w roku. Szczególnie daje o sobie znać w Alcazbie, czyli cytadeli, wybudowanej przez Rzymian i przebudowanej w IX wieków przez Maurów. Forteca jest jedną z największych, muzułmańskich budowli militarnych, jakie zachowały się w Hiszpanii. Stoi na okazałym wzgórzu z którego rozciąga się piękny widok na całe niemal miasto. U podnóża Alkazby znajdują się ruiny teatru, który powstał w czasach Augusta Cezara. Sama twierdza łączy się z surowym zamkiem Giblarfaro, dawną rezydencją emirów arabskich. Absolutnym obowiązkiem jest obejrzenie w Maladze Muzeum Picassa. Malarz urodził się tym mieście i choć nie każdy rozumie i "czuje" jego malarstwo, oglądanie dzieł Mistrza z bliska potrafi zmienić wszystko. Jak zapewniają pracownicy muzeum, można tu prześledzić wszystkie etapy jego twórczości. Natomiast w Museo-Casa Natal, czyli w rodzinnym domu malarza, można obejrzeć np. portrety, które tworzył, gdy miał zaledwie 15 lat. W Maladze się nie je, w Maladze jedzenie się celebruje. W tym mieście można zeszczupleć wybierając odpowiednie potrawy, można też wrócić z kilkoma kilogramami więcej. Nadbrzeże to raj dla miłośników owoców morza.. Wzdłuż promenady Juan Sebastian Alcano można znaleźć wystawione na plaży grille ze świeżymi rybami. W całym rzędzie restauracji i restauracyjek podają kraby, sardele, ośmiorniczki, kalmary, krewetki i oczywiście ryby pod wszelkimi postaciami. Przy Calle Larios znajdziecie mnóstwo eleganckich restauracji oraz winiarni. Zapamiętać trzeba jedno. To nie jest miasto dla smutasów, którzy kładą się spać o 22! Miasto i jego mieszkańcy lubią się bawić, najlepiej więc od razu być gotowym na wszelkiego rodzaju przygody. I coś jeszcze. Bywają dni, kiedy bardzo trudno dostać się do Muzeum Picassa. Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać czasami na dojście do kasy nawet i ze dwie godziny.
Mapa
Jacht
s/y Woj









